Idzie na urodziny do koleżanki. W przyszł± niedzielę. I od tygodnia się dopytuje, a my od tygodnia udzielamy odpowiedzi na to samo pytanie:
- Za ile dni s± te urodziny?
Dzi¶:
- Za ile dni idę na urodziny?
- Za siedem.
- Nie no! Co¶ tu mi nie gra! Codziennie mówisz co innego!