1 listopada wieczorem byliśmy na cmentarzu i pod centralnym krzyżem zapaliły się jakieś sztuczne kwiatki. Robek wziął napój z torby, wylał na te kwiatki i odstawił je na bok.
A jak wróciliśmy do domu, to Iga dała mu coś takiego.
OLYMPUS DIGITAL CAMERA