igielit

W roli głównej – Iga (rocznik 2006)

Wpisy z okresu: 3.2012

 Zaczyna babcia Ela:
 - Nic się nie martw. Jak kiedyś pójdę do nieba, to będę stamtąd cię pilnować.
 - A jak?
 - No, żeby ci nikt krzywdy nie zrobił.
 - A jak bęzie chciał?
 - To go będę straszyć wtedy.
 - Kurcze… trochę ci tego straszenia zazdroszczę…

Wychodzimy od babci, unosząc ze sobą gołąbki, sos, grzybową w butelce i łazanki w pudełku. oraz tygodniowy zbiór kości i mięs wszelakich dla Mojry. 

- MAmo? A babcia Ania to jest twoja mama, tak?
- Tak.
- Acha. A dlaczego z nią nie mieszkasz? To twoja mama. A ty jesteś moją i mieszkam z tobą.
- Ale ja już jestem dorosła. I mam swoją rodzinę- ciebie, Antka, tatę. Kiedyś każdy chce mieszkać sam ( i 25 lat spłacać kredyt w       bonusie:)
- Acha. To jak jesteś taka, to ja też się kiedyś od ciebie wyprowadzę!!!!!!
- No taką mam nadzieję!!!!
Prosto w oczy, zpalcem wskazującym uniesionym centralnie w mój nos:
- PRZYZNAJ SIĘ. CHCESZ SIĘ MNIE POZBYĆ!!!!
cóż. lajf is lajf.
  - Ja latam! Ja fruwam!

   Jak pta-ak!
   Albo jakieś inne zwierzę latające…
 Hulajnoga.
 - Może pojedziemy do babci? 
 - Ale tam jest bardzo kulawa ścieżka.

Pirelli

Brak komentarzy
 - A jak będzie Helloween, to się przebiorę za kalendarzową wiosnę.

 Robek twierdzi, że wykorzysta:
 - Biegłam tak szybko, że nie trzeba było biec.

Zat coś gada i gada. 

  – Możesz przestać języczyć?

Bawi się lalkami

 Od trzech dni zresztą.
 Wraca z przedszkola, idzie do pokoju niemal natychmiast i 3-4 godziny sadzi sama. W role się wciela, ustawia, mówi, śpiewa i ogólnie – czad. 
 Przebiera, je, szyje sukienki, takie tam.
 Zaton:
  – Iga, a w co się teraz bawisz? Kim jesteś?
  – Mistrzynią krwawiectwa.
  – Mówi się „krawiectwa”.
  – Ale ja jestem krwawą księżniczką. Mistrzynią krwawiectwa.

  • RSS