igielit

W roli głównej – Iga (rocznik 2006)

Wpisy z okresu: 1.2012

Na fristajlu

2 komentarzy
Przebrała się. W sensie, że niebieska chusta na głowę i ramiona. Antkowi wręczyła srebrną laskę i że niby są Józefem i Marią. Zaproszenie poszło, siedzimy, oglądamy, przedstawienie trwa:
- Witam Państwa na jasełkach. Teraz powiem wiersz:
Jezus się rodzi
Narodziny trwają
A zwięrzęta…. yyyyyyyyy
                      …umierają.      

Nie tylko Iga

1 komentarz

 - Dziadek! Patrz – ząb mi się rusza!
 - Kto idzie?!

Jest fascynacja literami, pisaniem („wesołh śfiont”) i w ogóle. Tymczasem jednak wzięła Iga jakiś katalog i snuje opowieść jakąś. Że niby czyta. Cuda, wianki, księżniczki, czarownice, wszystko. No i tak leci z tą opowieścią leci, w pewnym momencie Robert wskazuje jakiś autentyczny wyraz i:

- A co tu jest napisane?
Wzrok pełen dezaprobaty:
- Mógłbyś nie przeszkadzać? Nie widzisz, że czytam?

Bal jest karnawałowy w przedszkolu. Wymyśliła i uparła się, że będzie przebrana za dziewczynkę z zapałkami. 

 Choć dziś pojawił się pewien problem:
 - Bo jak ja już będę na balu w tym przebraniu, to mam tak tylko tańczyć smutno, czy siedzieć w kącie i sprzedawać te zapałki?

Wychodzi z kąpieli. Długiej.

- O nie! Ręce mi się postarzały!!!

  • RSS