igielit

W roli głównej – Iga (rocznik 2006)

Wpisy z okresu: 5.2011

Oglądamy bajkę. „Mój sąsiad Totoro”. Miyazaki, Japonia, wiadomo. I jest scena, że ojciec wiezie córki na rowerze. Jedna stoi na bagażniku, druga siedzi na kierownicy (czy jakoś tak).
 Robert:
 - No i co? Bez kasków jadą i nic się nie dzieje.
 - Japończycy tak mają.

- Bawimy się w Pocahontas… Ja będę Pocahontas… A ty John… No i, niestety… …jesteśmy Indianami i musimy zapolować teraz na antylopy, żeby mieć różne ciuchy…

- Antek, nie drzyj się tak! Chcesz, żebym miała od tego zapalenie ucha?
 - Ta… – jedna z dwóch możliwych odpowiedzi. Wybrana raczej losowo.
 - No coś ty? Taki jesteś brat? Człowieku! Będzie mi się paliło w uchu!

 Znowu ten sam ssak w tytule. Trudno. Bo było tak:

 - Bo Antek mi zasłonia!
 - Nie mówi się „zasłonia” tylko „zasłania”.
 - Ale on mi akurat ZASŁONIA!

 - RATUNKU!!!!!!!! - okrzyk z pokoju jest nader dramatyczny.
 - Co się stało? – zapytanie z kuchni (niby) nieadekwatnie leniwe. Ale przecież:
 - Nic…

 - Patrz! Bandaż mam!
 - A co się stało?
 - Palec mi zdechnął.


  • RSS