igielit

W roli głównej – Iga (rocznik 2006)

Wpisy z okresu: 2.2011

Wzięła plasterek salami, wygryzła dziurę w środku, złapała w palce dwa i tak macha. Nad stołem oraz przed ludzkimi oczami.
- Mamo, patrz! Torebka z kiełbasy!

- Tato? A co to jest moda?
- Yyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy… – gdyż, naprawdę, mniej kompetentnych w „tym temacie” osób chyba nie ma – Moda to jest wtedy… …yyyy… …kiedy ktoś bardzo zwraca uwagę na to…
- …jak się ma modlić?

Strefa 11

2 komentarzy

Gdyż Agata znajduje się w Ameryce (w dodatku Południowej) i powrócić ma jakoś jesienią (gdyż jesienią wyjechała):
 - A kiedy ciotka wróci do naszego świata?

Jest taka nieszczęsna bajka – „Syrenkolandia”. Generalnie – szkoda gadać, ale wspominam o tym, bo występują tam różne miejsca i postaci, o których za chwilę.
Gdyż poszliśmy dziś na basen. I o ile za dosyć normalne można uznać okrzyki typu: „Płyńmy, Bibi! Do Wulkanu Śmierci” albo „Za mną, Dori! Przez Kanion Nienawiści!”, to dziwnie się mi zrobiło, kiedy przepływający obok starsi państwo usłyszeli:
- Uważaj! Grzybiaki płyną!!!

- A dzisiaj w przedszkolu mieliśmy gości.
- To znaczy?
- Dwóch panów. Z kotkiem i chomikiem.
- A.
 - I opowiadali o zwierzątkach. I ten chomik je ziarenka.
- A kot?
- Kot najbardziej lubi jeść chomiki.
- I co? Zjadł go?
- No nie… Niestety…


  • RSS