igielit

W roli głównej – Iga (rocznik 2006)

Wpisy z okresu: 6.2010

 - Babciu, ja uwielbiam być z tobą na wakacjach.
 - No to ja się bardzo cieszę.
Trzy dni później:
 - A kiedy mama i tata przyjadą?
 - Już nie przyjadą, przeciez my za dwa dni wracamy do domu.
 - Za dwa dni?
 - Tak.
 - To za dwa dni wreszcie mi dasz święty spokój…

-  -  -  -  -  -  -  -  -  -  -  -  -  -  -  -  -  -  -  -  -  -  -  -  -  -  -  -  -  -  -  -  -  -  -  -  -  - 

 - Babciu? A czemu ty nie masz obrączki? Nie masz męża?
 - Nie mam.
 - A czemu?
 - Bo kiedyś miałam, ale był niegrzeczny i go wygoniłam.
 - Ale jak był niegrzeczny?
 - No niegrzeczny był.
 - I już nie będziesz miała drugi raz?
 - Nie, raczej nie.
 - No tak. Wszyscy są już zajęci. Bo się pożenili przecież.

 Gdyż Iga i babcia Ela do końca roku szkolnego lansują się w Rabce.
 Niektórym to dobrze…

 Antek oparty o chodzik (ale poza tymże). Próbuje. Iga nieopodal.
 - Iguś, mogłabyś tam przytrzymać przez chwilę, żeby się nie wywalił?
 Rzut oka na postawę brata (że dobrze i stabilnie stoi) i:
 - Spoko… Zabezpieczył się…

Antoni dzielnie próbuje dorównać siostrze. We wszystkim. Więc robi wszystko szybciej, sprawniej, spieszy się, żeby cały czas być ze swoją uwielbianą. Igieła znosi to różnie – to znaczy, jak ma słabszy dzień, potrafi okazać znużenie szarpaniem, gryzieniem, zabieraniem każdego skrawka papieru, wydzieraniem zabawek i waleniem do drzwi, połączonym z jękliwymi dźwiękami, gdy dziewczę korzysta z toalety. Dziś Antoni, urażony w dumie („Nie wolno gryźć puzzli od ciotki Agaty!Ej, Antek, daj mi spokój!”), poraczkował w dal ku kosmicznemu autku. Ćwiczy wstawanie i kiwa się do „czilautu” (Ojca w domu nie ma, można sobie pozwolić). Rozgląda się z dumą, przechyla…I naturalnie, ląduje na dywanie, autko na nim. Ryczy.

Iga, filozoficznie, znad puzzli:

   – Widzisz, Bisiek?Mówiła matka? Życie takie jest. Ja to już wiem.


  • RSS