Iga „czyta” Antkowi bajkę wieczorną, posiłkując się „Encyklopedią – ciało człowieka”:
   – Dawano, dawno temu żył sobie Dumbo, ale nie słoń, tylko człowiek, z żyłami. I jego siostra Lola. I tata, Zatuś (a jakże). I Dumbo miał żółte włosy, które widać pod mikroskopem. Pewnego dnia biegł i biegł, aż się przewrócił i krew mu leciała z nogi. I zrobił mu się strup. I opadł później. A tatuś Zatuś najpierw był taką małą kuleczką. I Dumbo i Lola. I ty, i ja. A potem urośli. Wszyscy. I ten Dumbo biegł do tego dziadziusia z czekoladą z cukrem. I spotkał. I spotkał…. Dużo witaminy. Ce!
KONIEC