W autobusie jedzie przed nami facet klasyczny – krótko z przodu, długo z tyłu i wąsy na przedzie. Z tym że włosy z tyłu ma związane. Klasyka. Dożynki w środku miasta. Nic, jedziemy, nic się nie dzieje. Wtem odzywa się Iga, najpierw niezbyt głośno:
  – Tato?
  – Słucham – i w tej ciszy tak ucho natężam ciekawie.
  – Patrz!!! WĄSES  Z  KUCYKIEM!!!