igielit

W roli głównej – Iga (rocznik 2006)

Wpisy z okresu: 6.2009

Fopa

Brak komentarzy

 Jedziemy do domu. Czas codziennego lekarstwa.
 - Igieła, trzeba leki zjeść.
 - No wiesz? W samochodzie?

Zakupy

Brak komentarzy

 - Pobawimy się w sklep?
 - Okej. Ja będę panią sprzedawczynią, a ty panią kupującą.
 - Poproszę bibułkową pizzę i wodę pomidorową.
 

 - Ty weź lepiej poszukaj tych klapek, bo pewnie znowu zginęły.
Więc idzie szukać. I oczywiście znajduje.
Więc:
 - Mówiłam, że nie zginęły! Nieszczęsna mamo!

Zdrowa reakcja

1 komentarz

 Nie jesteśmy oglądaczami telewizji. Jesteśmy posiadaczami telewizora, ale telwizji w nim nie ma. Taki wynalazek. W związku z tem reklamy telewizyjne są wszystkim naszym domownikom obce dosyć. A w kinie, jak ogólnie wiadomo, zanim nastąpi film właściwy, reklam jest 150 tysięcy. I widzieliśmy dziś między innymi reklamę telewizora właśnie. Na zakończenie głos lektora przepowiada:
 - Kup sobie telewizor!
Po czym na pół sali się rozlega odpowiedź córki:
 - Już mam!

Zapisujem słowa najnowsze:
 psiad – siad
 pjamniczek- jamnik
 lejeń – jeleń

 Wkraczamy na strych. Po rower.
 Apogeum zdziwienia:
 - Oooooooo! Nie ukradli!

Wracamy z osiedlowych, szybkich zakupów. Igula dzierży loda. I jak zawsze zagaduje sąsiad z wąsem. Siedzi w oknie, jara fajki i obczaja. Gdyż gospodarz domu to jest.
 - A co ty tam znowu masz? Loda, ho ho
 - Ola mi kupiła. Waniliowy to jest rożek- Mała staje, zadziera głowę i podejmuje konwersację
 - Ho, ho. A to cię mamusia rozpieszcza…..
 - Uhm – i nagły zwrot akcji – a Mojrusia* dzisiaj z nami nie poszła na spacer, bo jej leci krew z psitki, wiesz?

Oddalam się szybkim krokiem, dzierżąc siatę i ciągnąc PANIĄ SZCZEROŚĆ za rękę

*pies przydomowy


  • RSS