igielit

W roli głównej – Iga (rocznik 2006)

Wpisy z okresu: 3.2009

 - Matko? Nalewasz sobie piwo?

Pabuś się przeciąga.
- Iga, a Pabuś jest gruby?
- Gruby.
Oburzone spojrzenie Pabusia. I riposta:
-A mama? Mama jest gruba?
-Nie. Mama ma tylko grube cycki.

Cwaniactwo

1 komentarz

Bajka. Opowiadana na dobranoc. No i w bajce (takie było życzenie) występuje Arielka, jej córka – Melodia, no i oczywiście – Iga. I są na plaży. I wyłania się złota rybka. I Mówi, że mają po jednym życzeniu. Niemal tradycyjnie. I Arielka wypowiada swoje, potem Melodia, a na końcu Iga…
 - No i jakie powiedziałaś życzenie?
 - Że chciałamby mieć złotą rybkę.

 Wracam z pracy. Iga już wykąpana. Ogląda bajkę. „O Arielce jak miała córkę”. Jedna z końcowych scen. Rozgrywa się o zmierzchu.

 - Dzień dobry. A właściwie dobry wieczór. Bo już ciemno za oknami…
 - U Arielki też jest dobry wieczór!

 - Iga, jak sprzedamy nasze mieszkanie, to się przeprowadzimy i będziemy mieszkać gdzie indziej.
 - Może u Maćka? Albo u Marceliny?

Chowany

Brak komentarzy

Zabawa w chowanego. Marca stoi za zasłonką. Iga krąży w pobliżu, ale nie znajuje. Od dłuższego czasu. Zaczyna ją to deprymować i co chwile są okrzyki: „Marcelino! Gdzie jesteś?”. Trochę trwa to.
Kiedy raz kolejny zbliża się do zasłonki:
 - Igieła, mogę ci podpowiedzieć, że Marca jest gdzieś w okolicy.
 - Ale gdzie jest okolica?!

 - Chodź ci powiem coś na ucho.
 - Dobra… powiedz…
Podchodzi i szepcze:
 - Brzuszek taty – podsłuchane z bajki takiej, o śwince z egipskim profilem.
Odpowiadam (też na ucho):
 - Ucho igi.
Riposta jest natychmiastowa:
 - Dupa kopciuszka.

 - Iga? Jaka to jest litera?
 - Nie wiem.
 - Przecież uczyłaś się tego.
 - Ale nie wiem! …. …. …. Ale jak odwrócisz, to będzie „M”.

Inglisz

Brak komentarzy

 - Mamo, jak jest po angielsku „pies”?
 - Dog.
 - Mojra, Mojra! Jesteś dog, wiesz? …. Mojra, jesteś dog. … Mojra, jesteś dog. ….Nie rozumie.

Niechcący

1 komentarz

Informacja pierwsza: Iga dostała od babci taki mały zabawkowy odkurzacz.
Informacja druga: ma dziewczynka taki kaprys, że zamiast „tw” mówi „h” (np. „hoje” zamiast „twoje). Bywa.

Historyjka:
 Jestem w kuchni. Wtem słyszę z pokoju okrzyk:
 - Ale ten chuj jest ciężki!
 Przybywam z niepokojem. Córka wyciąga odkurzacz (prawdziwy) zza szafy.


  • RSS